Bez kategorii

…Coś jakby rodzinna sielanka…

W ten weekend postanowiłam odpocząć trochę od domowej atmosfery i wybrałam się do KoChaSia. Dawno się nie widzieliśmy, więc tym mocniej dążyliśmy do spędzenia czasu wspólnie. Postanowiliśmy weekend rozpocząć od wspólnego wypadku do kina. Oczywiście w Kino-Teatr Kurtyna w Sulejówku. Mamy potem blisko do domu, a i bilety są tańsze niż w stolicy. W związku… Czytaj dalej …Coś jakby rodzinna sielanka…

Reklamy
Bez kategorii

…Ciąg dalszy nastąpił…

Jak ten czas ucieka to jest nie pojęte. Zaglądam na bloga i ciągle mam wrażenie, że ostatni wpis pojawił się tak niedawno. A to już tyle miesięcy uciekło. Nieprawdopodobne. Ostatnie miesiące były dla mnie nie tyle trudne, co bogate w wydarzenia i masę zajęć, które skutecznie odpychały moje myśli związane z pisaniem. Teraz jednak, za… Czytaj dalej …Ciąg dalszy nastąpił…

Bez kategorii

…Miłe złego początki…

Myślałam kiedyś, że wiem czego chcę. I te wszystkie lata życia, zdobyte doświadczenia wyrobiły we mnie pogląd na to, co chcę robić w swoim 'dorosłym' życiu. Studia były jakie były. Mam pełne uprawnienia do tego by siedzieć z dzieciakami w salach szkolnych i przekazywać im wiedzę. Nie mniej kiedy zaczęłam szukać pracy po obronie magistra… Czytaj dalej …Miłe złego początki…

Bez kategorii

…Zaznaczę Cię krzyżykiem…

Wróciłam po dość długiej przerwie. Nie pisałam zbyt skupiona na tym, że się nie udało. Empik jednak nie zainteresował się moją osobą na tyle, na ile mi się wydawało. Więcej do mnie nie dzwonili i nie pisali jeśli chodzi o posadę u nich. Starałam się jednak mocno nie rozpaczać z tego powodu. Nie ta praca… Czytaj dalej …Zaznaczę Cię krzyżykiem…

Bez kategorii

…Szukając pracy – wypadki różne…

Magister obroniony dawno temu, już nawet zdążyłam zapomnieć o całym tym stresie, który był z nim związany. Wakacje szybko mi uciekły, nawet nie zauważyłam kiedy. Dobrze, że chociaż spędziłam je z bliskimi, choć... nie ze wszystkimi, z którymi chciałam. Nie mniej jak zaczął się wrzesień to mogłam powiedzieć, że odpoczęłam od pracy umysłowej i jestem… Czytaj dalej …Szukając pracy – wypadki różne…

Bez kategorii

…Podróż bez łańcucha…

Moje wyjazdy do Sulejówka stały się dla mojej rodzicielki czymś naturalnym. Jeszcze nie tak dawno każdy wyjazd do KoChaSia okupowany był podchodami, dyskusjami, żalami, może nawet odrobiną złości. Lecz w czasie wszystko ulega zmianom. Również stosunek mojej mamy do niektórych spraw związanych z moim życiem. Sama też zmieniłam swój styl postępowania, udało nam się wypracować… Czytaj dalej …Podróż bez łańcucha…

Bez kategorii

…Tora na plan…

Moja sunia ostatnimi czasy przechodzi całkowitą zmianę swojego życia. Niby powoli i małymi kroczkami, ale coś w jej stabilnym podwórkowym żywocie się nieuchronnie zmienia. Wraz z chorobą Tory, która zmuszała nas do częstych wizyt w gabinecie weterynaryjnym, zapadła we mnie decyzja, że zacznę z nią wychodzić poza podwórko. Początkowo spacer ograniczał się tylko do podróży… Czytaj dalej …Tora na plan…

Bez kategorii

…Fotograficznie w plenerze…

W ten weekend znajduję się w Pruszkowie, swoim rodzinnym mieście. Towarzyszę wydarzeniom, które są ważne nie tylko dla mnie czy moich bliskich, ale również dla całego miasta. Dziś w Pruszkowie obchodziliśmy 40-lecie Powiatowo-Miejskiego Klubu Stowarzyszenia Honorowych Dawców Krwi Rzeczpospolitej Polskiej, której prezesem jest mój rodzic. Z tego też tytułu to ja zostałam poproszona o to… Czytaj dalej …Fotograficznie w plenerze…

Bez kategorii

…Zaniedbani bliscy…

Życie ciekawie się plecie ostatnio. Niby nic się specjalnego nie dzieje, a jednak odbiera mi resztki sił i chęci do działania. Jeszcze nie tak dawno myślałam, że będąc w obecnej sytuacji będę małym wulkanem energii, który będzie szukał aż znajdzie. A tymczasem, kiedy już jestem w tej chwili swojego życia to stoję. Nie ruszam do… Czytaj dalej …Zaniedbani bliscy…

Bez kategorii

…Czas na ‚Gafel’…

W poniedziałek udało mi się szczęśliwie powrócić na łono Pruszkowa z Eli i Punią. Jednak dopiero dzisiaj udało mi się zabrać za napisanie jakiegoś tekstu. Cały czas jestem rozchwytywana - jeżdżę, podróżuję, spotykam się z ludźmi. Oczywiście wszystkich nie jestem w stanie zadowolić i z każdym się zobaczyć. Jakaś kolejność sama mi się ułożyła i… Czytaj dalej …Czas na ‚Gafel’…