Uncategorized

…Nowe futrzaste towarzystwo…

Kiedy Manieg odszedł w moim sercu pojawiła się dziura. Ta sama, która otwiera się po stracie każdego futrzaka, którego pokochałam i który dzielił ze mną fragment swojego życia. Jestem jednak już duża dziewczynką i coraz lepiej radzę sobie z tym stratami. Nie mniej ciągle mocno je przeżywam. I nie tylko ja. Tym razem jednak pojawił… Czytaj dalej …Nowe futrzaste towarzystwo…

Reklamy
Uncategorized

…Kolejne smutne pożegnanie…

W niedzielę po powrocie od KoChaSia lekko zainteresowałam się swoimi futrzakami. Mama kiedy tylko wróciłam do domu wspomniała, że Manieg coś dziwnie się zachowuje i praktycznie go nie widziała od piątku. Trochę mnie to zaniepokoiło, ale nie jakoś szczególnie. Manieg jest bardzo płochliwy i uwielbia się chować jeśli tylko ma ku temu okazję. A fakt,… Czytaj dalej …Kolejne smutne pożegnanie…

Bez kategorii

…Podróżujemy do Częstochowy…

Otóż to właśnie! We wtorek mama zapytała mnie czy miałabym ochotę jechać z nią, ojcem i babcią do Częstochowy. Moja pierwsza odpowiedź brzmiała przecząco. W Częstochowie byłam już bowiem przy okazji jakiejś szkolnej wycieczki zorganizowanej specjalnie dla maturzystów, obejrzałam sobie wtedy wszystko dokładnie i nie widziałam powodu by wracać w to samo miejsce. Poza tym… Czytaj dalej …Podróżujemy do Częstochowy…

Bez kategorii

…Podróż bez łańcucha…

Moje wyjazdy do Sulejówka stały się dla mojej rodzicielki czymś naturalnym. Jeszcze nie tak dawno każdy wyjazd do KoChaSia okupowany był podchodami, dyskusjami, żalami, może nawet odrobiną złości. Lecz w czasie wszystko ulega zmianom. Również stosunek mojej mamy do niektórych spraw związanych z moim życiem. Sama też zmieniłam swój styl postępowania, udało nam się wypracować… Czytaj dalej …Podróż bez łańcucha…

Bez kategorii

…Majowa aura…

Nie do wiary! Jeszcze wczoraj było tak brzydko na zewnątrz. Niemal cały dzień padało i było zimno. A dziś? Zupełnie inny świat! Piękne słońce, gorąco. Dla mnie bomba! Szkoda tylko, że moi kochani 'sąsiedzi' musieli puszczać sobie od rana wiązanki. No dobra, nie cały czas, ale jednak dosyć często... W pewnej chwili nawet zaczęli się… Czytaj dalej …Majowa aura…

Bez kategorii

…Ten dobry czas…

Nie wiem, co się stało. Może to te święta tak zadziałały, że towarzyszy mi ostatnio tylko uśmiech i radość? A może to zasługa wiosny, która do nas dotarła? Niezależnie od tego, co jest czynnikiem takiego stanu rzeczy - ja się cieszę. Ostatnie dni to jednak była zabawa, radość, szczęście w czystej postaci. I wierze, że… Czytaj dalej …Ten dobry czas…

Bez kategorii

…Z życia Georga…

George. Świnka morska, gryzoń. Długowłosa, mała, o uroczym pyszczku. Sama słodycz. Jak ja go czasami nienawidzę... Tylko niby czemu, skoro to takie kochane stworzonko? Otóż dlatego, że jest cholernie złośliwe! Mówię całkiem poważnie. Wredniejszego stworzenia to ja już dawno nie widziałam. George zaczął pobijać wszelkie rekordy. W tym zdolności mojej tolerancji na zachowania zwierzęcia. Staram… Czytaj dalej …Z życia Georga…

Bez kategorii

…Niespodzianka za niespodzianką…

Kiedy odprowadziłam KoChaSia na WKD i siadłam spokojnie w pustym mieszkaniu zaczęłam myśleć. Trochę o tym, troszkę o czymś innym. Generalnie o wszystkim i o niczym. I tak moje myśli wolno popłynęły w stronę Dużej Mi i Lu, bo ta ostatnia napisała właśnie do mnie na fb. Przypomniało mi się jak obiecywałam, że gdy Duża… Czytaj dalej …Niespodzianka za niespodzianką…

Bez kategorii

…Szlag by to trafił…

Kończy się miesiąc. Fakt, najgorzej ten rok się nie zaczął, ale mogło być chociaż odrobinę lepiej. A już szczególnie jeśli chodzi o uczelnię. Postanowiłam w końcu zabrać się za te swoje praktyki. Mamy do odbycia aż 120 godzin. W tym 60 godzin asystowania w czasie zajęć w szkole (do wyboru dostaliśmy podstawówkę lub gimnazjum) oraz… Czytaj dalej …Szlag by to trafił…

Bez kategorii

…Pierwsze dni wolnego…

Niby to są pierwsze dni nowego roku, a jakby to już było. Rok jaki jest taki jest. Miałam nadzieję, że ten rok będzie inny od poprzedniego. Może za wcześnie chciałam zobaczyć te zmiany na lepsze? Przecież to dopiero drugi tydzień nowego roku, a ja już narzekam. Jednak dziś gdzieś w jakimś kalendarzu przeczytałam, że polak… Czytaj dalej …Pierwsze dni wolnego…