Uncategorized

…Elfik wkracza do akcji!…

Wiele się wydarzyło od ostatniego wpisu. Kilka razy łapałam się na tym, że miałam pisać, że powinnam zapisać to, co się aktualnie dzieje. A potem dochodziłam do wniosku, że mam wiele zajęć, które zajmowały mnie bardziej niż chęć pisania. A może po prostu straciłam już swój dar? O czym by tu dziś napisać, jakie wspomnienia… Czytaj dalej …Elfik wkracza do akcji!…

Reklamy
Uncategorized

…Kolejne smutne pożegnanie…

W niedzielę po powrocie od KoChaSia lekko zainteresowałam się swoimi futrzakami. Mama kiedy tylko wróciłam do domu wspomniała, że Manieg coś dziwnie się zachowuje i praktycznie go nie widziała od piątku. Trochę mnie to zaniepokoiło, ale nie jakoś szczególnie. Manieg jest bardzo płochliwy i uwielbia się chować jeśli tylko ma ku temu okazję. A fakt,… Czytaj dalej …Kolejne smutne pożegnanie…

Bez kategorii

…Na chorobowym…

Miałam napisać zaraz po powrocie z urlopu. Miałam. Zdążyłam wrzucić tylko wspomnienie po Saruni zanim choroba odebrała mi siły i zapał do pisania. W poniedziałek przygnębił mnie smutek po stracie przyjaciółki. Poza tym był to mój pierwszy dzień w pracy od powrotu z urlopu. Myślałam, że jak już złapię rytm to będę mogła na spokojnie… Czytaj dalej …Na chorobowym…

Bez kategorii

…Słoneczny okienny ogród…

Gdzieś kiedyś czytałam, że człowiek który poważnie myśli o założeniu rodziny w pierwszej kolejności powinien wyhodować z ziarna roślinkę. Następnie pielęgnować ją tak by przez dwa lata się utrzymała. Dopiero później powinien zająć się zwierzakiem, który ze względu na swoją żywotność i odmienne potrzeby niż rośliny potrzebuje większego zaangażowania. Dopiero po ‘zdaniu’ tych testów człowiek… Czytaj dalej …Słoneczny okienny ogród…

Bez kategorii

…Podróżujemy do Częstochowy…

Otóż to właśnie! We wtorek mama zapytała mnie czy miałabym ochotę jechać z nią, ojcem i babcią do Częstochowy. Moja pierwsza odpowiedź brzmiała przecząco. W Częstochowie byłam już bowiem przy okazji jakiejś szkolnej wycieczki zorganizowanej specjalnie dla maturzystów, obejrzałam sobie wtedy wszystko dokładnie i nie widziałam powodu by wracać w to samo miejsce. Poza tym… Czytaj dalej …Podróżujemy do Częstochowy…

Bez kategorii

…Coś jakby rodzinna sielanka…

W ten weekend postanowiłam odpocząć trochę od domowej atmosfery i wybrałam się do KoChaSia. Dawno się nie widzieliśmy, więc tym mocniej dążyliśmy do spędzenia czasu wspólnie. Postanowiliśmy weekend rozpocząć od wspólnego wypadku do kina. Oczywiście w Kino-Teatr Kurtyna w Sulejówku. Mamy potem blisko do domu, a i bilety są tańsze niż w stolicy. W związku… Czytaj dalej …Coś jakby rodzinna sielanka…

Bez kategorii

…Ciąg dalszy nastąpił…

Jak ten czas ucieka to jest nie pojęte. Zaglądam na bloga i ciągle mam wrażenie, że ostatni wpis pojawił się tak niedawno. A to już tyle miesięcy uciekło. Nieprawdopodobne. Ostatnie miesiące były dla mnie nie tyle trudne, co bogate w wydarzenia i masę zajęć, które skutecznie odpychały moje myśli związane z pisaniem. Teraz jednak, za… Czytaj dalej …Ciąg dalszy nastąpił…

Bez kategorii

…Miłe złego początki…

Myślałam kiedyś, że wiem czego chcę. I te wszystkie lata życia, zdobyte doświadczenia wyrobiły we mnie pogląd na to, co chcę robić w swoim 'dorosłym' życiu. Studia były jakie były. Mam pełne uprawnienia do tego by siedzieć z dzieciakami w salach szkolnych i przekazywać im wiedzę. Nie mniej kiedy zaczęłam szukać pracy po obronie magistra… Czytaj dalej …Miłe złego początki…

Bez kategorii

…Zaznaczę Cię krzyżykiem…

Wróciłam po dość długiej przerwie. Nie pisałam zbyt skupiona na tym, że się nie udało. Empik jednak nie zainteresował się moją osobą na tyle, na ile mi się wydawało. Więcej do mnie nie dzwonili i nie pisali jeśli chodzi o posadę u nich. Starałam się jednak mocno nie rozpaczać z tego powodu. Nie ta praca… Czytaj dalej …Zaznaczę Cię krzyżykiem…