Bez kategorii

…Ciąg dalszy nastąpił…

Jak ten czas ucieka to jest nie pojęte. Zaglądam na bloga i ciągle mam wrażenie, że ostatni wpis pojawił się tak niedawno. A to już tyle miesięcy uciekło. Nieprawdopodobne. Ostatnie miesiące były dla mnie nie tyle trudne, co bogate w wydarzenia i masę zajęć, które skutecznie odpychały moje myśli związane z pisaniem. Teraz jednak, za… Czytaj dalej …Ciąg dalszy nastąpił…

Reklamy
Bez kategorii

…Czy masz jakieś plany na…

To pytanie słyszę ostatnio bardzo często... Jeszcze przed świętami Elfik mówiła nam, że znowu wybiera się do Krakowa by odwieźć do dziadków dziewczynkę, którą się zajmuje. Wtedy też wpadłam, a może my wpadłyśmy, na pomysł by pojechać tam we trzy. Zjadłybyśmy sobie w Krakowie jakiś obiad, trochę pochodziły po mieście, strzeliły kilka zdjęć i wróciły… Czytaj dalej …Czy masz jakieś plany na…

Bez kategorii

…Śmiech mimo płynących łez…

Jak mam być całkiem szczera to nie mam pojęcia co czuję... W mojej głowie jest mętlik. Totalny chaos. Wydarzenia z przeszłości mieszają mi się z tym, co planuję na przyszłość. Do tego jeszcze niepotrzebnie angażują się emocje i głupie marzenia. Czasami jak mam tak chwilę tylko dla swoich myśli to dociera do mnie, że mam… Czytaj dalej …Śmiech mimo płynących łez…

Bez kategorii

…Spotkania z przyjaciółkami…

Szybkość z jaką przemierzam kartki kalendarza na lipiec nie zmniejszyła się nawet odrobinę. Nadal gnam jak szalona rzadko bywając we własnym domu, a częściej u niego bądź w stolicy spotykając się z przyjaciółkami. Do pociągów naprawdę w pełni się przyzwyczaiłam. Nie przeszkadzają mi nawet te okropne utrudnienia na PKP, przechodzę nad nimi do swojego małego… Czytaj dalej …Spotkania z przyjaciółkami…

Bez kategorii

…Czas pojednania…

Lord Valdemort ma ostatnio w zwyczaju znikać w niedzielne poranki. Rusza skoro świt na podbój Polski i wraca po południu na łono rodzinne. Siedzimy sobie w którąś z takich niedziel na ogrodzie bo było tak pięknie, że szkoda by było nie skorzystać z pogody. Kiedy rodziciel wrócił i tylko znalazł się w zasięgu mojego głosu… Czytaj dalej …Czas pojednania…

Bez kategorii

…Powiew nowego wiatru…

Ostatnio spotykają mnie same zaskakujące rzeczy. Spotykam ludzi o których nawet nie myślałam. Odnowiłam kilka starych znajomości i to dzięki ich staraniom. Wzięłam się za siebie i znowu uśmiecham się jak dawniej. Kiedy ktoś mnie pyta co u mnie zwykle odpowiadam, że nie wiele się zmienia. Wiecie, że u mnie po staremu. Jednak coraz częściej… Czytaj dalej …Powiew nowego wiatru…