Bez kategorii

…Zaniedbani bliscy…

Życie ciekawie się plecie ostatnio. Niby nic się specjalnego nie dzieje, a jednak odbiera mi resztki sił i chęci do działania. Jeszcze nie tak dawno myślałam, że będąc w obecnej sytuacji będę małym wulkanem energii, który będzie szukał aż znajdzie. A tymczasem, kiedy już jestem w tej chwili swojego życia to stoję. Nie ruszam do… Czytaj dalej …Zaniedbani bliscy…

Bez kategorii

…Szkolny festyn w Turzu…

Wróciłam do domu. Dopiero wysiadając z WKD w Komorowie poczułam jak bolą mnie mięśnie nóg. I zielonego pojęcia nie mam od czego! To był tylko festyn i nic takiego nie robiłam by się przetrenować. A może?... W niedzielę rano zaczęłam się ogarniać do wyjścia. Poinstruowałam jeszcze Tanka co do paczek z AVON, które miał przekazać… Czytaj dalej …Szkolny festyn w Turzu…

Bez kategorii

…Magister psia mać!…

Mam już dość tego całego magistra! Mam dość nauki, która tylko się powtarza, a nawet jeśli jest czymś nowym to zdaje mi się zupełnie nie przydatna na przyszłości. A już szczególnie dość mam tego roku! Nic tylko wszystko się psuje, plany biorą w łeb, a ja tylko uważam by się nie rozsypać. Wysłałam we wtorek… Czytaj dalej …Magister psia mać!…

Bez kategorii

…Czy masz jakieś plany na…

To pytanie słyszę ostatnio bardzo często... Jeszcze przed świętami Elfik mówiła nam, że znowu wybiera się do Krakowa by odwieźć do dziadków dziewczynkę, którą się zajmuje. Wtedy też wpadłam, a może my wpadłyśmy, na pomysł by pojechać tam we trzy. Zjadłybyśmy sobie w Krakowie jakiś obiad, trochę pochodziły po mieście, strzeliły kilka zdjęć i wróciły… Czytaj dalej …Czy masz jakieś plany na…

Bez kategorii

…Wyprowadzić Ayer w pole…

Pamiętacie sprawę urodzin Dużej Mi? Cały ten spisek, który udało nam się uknuć z Lu i Elfikiem? Jeśli nie to polecam nadrobić zaległości. Nie mniej dziewczyny w ramach zemsty zaczaiły się na mnie. I nieźle mnie wyprowadziły w pole, mówię Wam. Wpis o tym koniecznie musiał się pojawić, ale... Przecież nie mogłabym napisać go sama,… Czytaj dalej …Wyprowadzić Ayer w pole…

Bez kategorii

…Śmiech mimo płynących łez…

Jak mam być całkiem szczera to nie mam pojęcia co czuję... W mojej głowie jest mętlik. Totalny chaos. Wydarzenia z przeszłości mieszają mi się z tym, co planuję na przyszłość. Do tego jeszcze niepotrzebnie angażują się emocje i głupie marzenia. Czasami jak mam tak chwilę tylko dla swoich myśli to dociera do mnie, że mam… Czytaj dalej …Śmiech mimo płynących łez…

Bez kategorii

…Pełna konspiracja…

W sobotę były urodziny Dużej Mi. Lu jeszcze przed świętami pisała do mnie w sprawie prezentu dla niej. Na początku nie miałyśmy żadnego dobrego pomysłu. Początkowo wymyślałyśmy głupoty jak: wycieczka po Warszawie na rowerach. Nic jednak konkretnego i na tyle szalonego by uznać to za pomysł roku nie wpadłyśmy. Ja byłam dodatkowo zajęta szukaniem po… Czytaj dalej …Pełna konspiracja…

Bez kategorii

…Niespodzianka za niespodzianką…

Kiedy odprowadziłam KoChaSia na WKD i siadłam spokojnie w pustym mieszkaniu zaczęłam myśleć. Trochę o tym, troszkę o czymś innym. Generalnie o wszystkim i o niczym. I tak moje myśli wolno popłynęły w stronę Dużej Mi i Lu, bo ta ostatnia napisała właśnie do mnie na fb. Przypomniało mi się jak obiecywałam, że gdy Duża… Czytaj dalej …Niespodzianka za niespodzianką…

Bez kategorii

…Szaleństwa panny Ayer…

Lato w pełni. Na dworze gorąco tak, że nie da się czasami wytrzymać, a żyć jakoś trzeba. Melduję, że udało mi się trochę zwolnić tempo, teraz chyba na dobre. Mój pociąg z ekspresu znowu zmienił się w powolny podmiejski i mogę spokojnie wyglądać przez okno podziwiając widoki mijane po drodze. I chyba to wolne tempo… Czytaj dalej …Szaleństwa panny Ayer…

Bez kategorii

…Żyjąc w ekspresie…

I bynajmniej nie przesadzam z tym tytułem. Moje życie ostatnio wygląda jak podróż ekspresem przez cały glob. Nabrałam takiego tempa w swoim leniwym i jednostajnym w prędkości żywocie, że teraz odczuwam zmęczenie i brakuje mi oddechu. Ciągle coś się dzieje, gdzieś mnie gna. W domu niemal mnie nie ma, a jak jestem to chyba tylko… Czytaj dalej …Żyjąc w ekspresie…